Oryginalna notatka:

https://www.facebook.com/groups/117931091910809/permalink/447935242243724/

Dużo fajnych komentarzy na facebooku.

Dziś postanowiłem napisac pare słów o „konwencji” i generalnie przygotowaniach około RPGowych. Osobiście nie jestem wielkim znawcą jeśli chodzi o wszechświat Star Wars, ale gram w towarzystwie nerdów, więc mnie prostują co jakiś czas. W związku z tym postanowiłem parę słów napisać jak się przygotować i o czym pamiętać prowadząc Star Wars.

Po pierwsze jak się przygotować i skąd brać wiedzę o wszechświecie SW:
1) Wszystkie 8 filmów obowiązkowo obejrzeć – to jednak podstawa i kanon. I generalnie o ile nie trzeba specjalnie wszystkiego pamiętać, to jednak klimatem warto nasiąknąć.  Napatrzyć się jak wygląda świat w warstwie wizualnej, jak działa technologia, jak wyglądają ubrania, samochody. W sumie wielu fanów nie lubi części 1-3, ale pokazują bardzo fajnie czasu wojen klonów i tego jak wygląda cywilizowana część galaktyki – tego w 4-6 nie zobaczysz. Część 4-6 pasuje jednak bardziej do „Age of Rebellion” czy „Edge of Empire”. 1-3 obowiązkowe dla „Fate and Destiny”.
2) Animacje
Star Wars Rebels – przy pierwszych 3-4 odcinkach trochę zęby bolą (takie bardzo dla dzieci) ale później akcja się rozwija, postacie są sympatyczne i generalnie warto. Chronologicznie akcja zaczyna się jakieś 4-5 lat przed „Rogue One” (i w sumie „New Hope”).
Star Wars Clone Wars – podobnie jak wyżej, chociaż moim zdaniem mniej relewantne do tego co robimy w grze. Ale trochę fajnych pomysłów jest. Dużo różnych obcych planet, obcych ras – warto z tego skorzystać.
3) Komiksy – trochę tego wychodzi ostatnio nawet u nas – warto poczytać nawet nie-kanoniczne legendy.
4) Książki – przyznaję, nie czytałem.
5) YouTube – zajebiste źródło wiedzy. Jeżeli interesuje cię dlaczego miecze mają kolory (i czemu Sith mają czerwone), kto to byli Rakatanie, jaka jest najdziwniejsza planeta w galaktyce, co robił Obi-Wan po wojnach klonów na Tatooine i tak dalej – znajdziesz wszystko na YouTube. Oczywiście są lepsze i gorsze kanały, większość jest po angielsku (i dobrze, ćwiczyć angielski!). Osobiście polecam:
Star Wars Theory –
https://www.youtube.com/channel/UC8CbFnDTYkiVweaz8y9wd_Q
Star Wars reading Club –
https://www.youtube.com/channel/UCGShEunFKvEhTYRKesRgakQ
Generation Tech –
https://www.youtube.com/channel/UCvHdYD2Qchr9RFJTgIPIuDw
Star Wars Explained –
https://www.youtube.com/user/starwarsminute
The Stupendous Way - 
https://www.youtube.com/channel/UCdIt7cmllmxBK1-rQdu87Gg

A teraz parę słów o samej konwencji – czyli co czyni pogrywy „w klimacie Star Wars”. Takie małe rzeczy o których warto pamiętać.

1) Star Wars powstało w latach 80-tych. W związku z tym wiele rozwiązań technicznych jest utrzymanych właśnie w tym klimacie:
- nie ma WiFi, nie ma internetu. Nie ma stron WWW ale są serwisy różnych organizacji (pomysł bazuje na BBSach).
- są za to „terminale publiczne” w różnych miejscach ale nie wszystko jest podłączone „do sieci”
- żeby podłączyć się do komputera, trzeba mieć kabel/złącze i je wetknąć. W większości wypadków slicer to również włamywacz.
- nie ma maili – są numery telexu – można jednak komuś wysłać wiadomość (najlepiej holograficzną). Niestety szybkość docierania tych wiadomości, szczególnie na inne planety jest średnia. Za to bezpieczniejsza niż Holonet.
- są komunikatory (traktuję je jak komórki) i jest sieć komunikacji holograficznej – ale to działa tam gdzie jest cywilizacja
- jest Holonet – ale to bardziej siec informacyjno-komunikacyjna (skrzyżowanie TV z telefonem) niż sieć komputerowa
- komputery/maszyny mają dużo przełączników, przycisków i monitorów. Są tablety (datapady), ale nie ma smartfonów.
- nie ma inteligentnych komputerów ale są droid. W SW jak ktoś chce zrobić inteligentny komputer to robi zwykły komputer i ustawia przed nim inteligentnego droida do jego obsługi

1a) parę słów na temat Holonetu
Generalnie większość współczesnych graczy, tych nie znających realiów dawnych lat, kojarzy Holonet z internetem. No więc Holonet tak bardzo z gróbsza działa tak:
- jest to sieć telewizyjna dystrybucji informacji – czyli rozsyła na galaktykę „TV Imperium”. Można znaleźć tam pewnie i kanały sportowe i informacyjne. Dużo informacji o terrorystach walczących z dzielnymi siłami imperium na granicach galaktyki i kolejnych planetach uwalnianych spod ich władania. Mocno nastawione na „Human Supremacy”. Mocno cenzurowane.
- jest to sieć „telefoniczno-holograficzna”. Czyli można zadzwonić, wysłać wiadomość, nagrać się czy porozmawiać z innymi ludźmi. W Core jest publicznie dostępna za opłatą i cenzurowana (znaczy się nie jest bezpieczna). W Rim nie jest dostępna wszystkim albo po znajomości i też jest mocno monitorowana
- nie jest to internet – nie ma tam „stron www”, ani galaktycznych serwisów informacyjnych (innych niż telewizyjne).
- część nadajników Holonetu została rozmontowana kilka lat po wojnach klonów, żeby a) zmniejszyć koszty i b) ograniczyć dostępność. Szczególnie na granicach imperium.
- są dostępne przenośnie stacje Holonetu (75k, opis w Far Horizons)
- większość statków bojowych Imperium (Star Destroyerów) ma na pokładzie węzeł Holonetu. No i węzły holonetu są też na planetach w postaci wielkich wież komunikacyjnych – pilnie pilnowanych.

2) Kosmos to nie do końca kosmos jaki znasz
- wszystko lata „w eterze” – dlatego statki latają jak myśliwce w drugiej wojnie światowe
- w kosmosie nie dekompresujesz się eksplozyjnie (w zasadzie jak u nas), chociaż znacznie szybciej zamarzasz niż u nas (bo Eter!). Jeśli masz hełm do oddychania, możesz nawet przez chwilę być poza statkem bez skutków ubocznych.
- w kosmosie żyją istoty. Niektóre pasożytują na statkach, niektóre latają sobie w różnych miejscach. Niektóre umieją wejść w hiperprzestrzeń.
- pasy asteroidów są gęste – na tyle gęste, że trzeba manewrować statkiem, żeby na coś nie wpaść (prawdziwe pasy asteroidów mają kamienie co wiele kilometrów, nie trzeba bardzo manewrować, żeby się miedzy nimi zmieścić :) )
- niezależnie od masy, asteroidy mogą mieć atmosferę, gazy. Księżyce mogą być zdatne do życia. Generalnie standardowe zasady tego co jest możliwe w kosmosie należy wyrzucić na śmietnik.
- życie może być wszędzie – na księżycu składającym się w zasadzie jedynie z lodu mogą być olbrzymie drapieżniki. W kosmosie mogą latać hiperprzestrzenne wieloryby. W miejsach w zasadzie bez roślin może być atmosfera do oddychania. Bo czemu nie. To trochę taki bajkowy kosmiczny wszechświat.

3) Inne ciekawostki
- jeśli budynek/statek ma dukty doprowadzające powietrze, to są na tyle duży i wytrzymałe, że utrzymają człowieka (czasem tylko małego, ale zawsze ktoś może się wśliznąć. Tak po prostu jest :D
- wszystko jest duże – takie „High SF” – wielkie reaktory, wielkie budowle, wielkie świątynie. Jak jest reaktor to dookoła dużo przestrzeni. Mało barierek zabezpieczających :)
- statki w kosmosie wybuchają, palą się. Nie widziałem specjalnie implozji.
- większość małych statków nie ma reaktorów, mają za to ogniwa baterii, które trzeba ładować co jakiś czas
- duże statki mają reaktory, ale potrzebują co jakiś czas uzupełnienia paliwa
Inaczej mówiąć wszystkie statki potrzebują ciągle jakiegoś zaopatrzenia, żeby latać, nie tylko jedzenia.
- jedzenie na statkach jest generowane z syntetyzatorów jedzenia. Trzeba je tylko doładowywać i zaprogramowac na konkretny gatunek(i). Czasami na lepszych statkach jest też przechowywane prawdziwe/organiczne jedzenie na wypadek awarii.
- Sabbac to najpopularniejsza gra w galaktyce. Jak gdzieś w tawernie grają w karty, to pewnie w Sabbaca