Mam wrażenie, że ten temat był już wałkowany w różnych miejscach wielokrotnie, ale że nie jest specjalnie oczywisty, to i ja parę słów na ten temat napiszę. Wczoraj poprowadziłem pierwszą pogrywę D&D dla mojego syna i jego kolegów i na starcie przy omawianiu postaci miałem okazję trochę pogadać na ten temat.

Podział na dobro/zło i chaos/prawo jest nieco uproszczony i to z kilku powodów – bo dobro/zło nie jest proste do zdefiniowania, bo 3 możliwe stany na każdej osi to trochę mało i tak dalej. Trzeba jednak pamiętać, że system tak naprawdę miał być zawsze względnie prosty w użyciu w grze w której możemy powiedzieć, że coś po prostu jest ZŁE albo DOBRE. No ale jak to się ma do naszych postaci?

Oś dobra i zła tak naprawdę mówi na ile postać bierze pod uwagę w swoich decyzjach dobro innych ludzi. Na ile rozumie potrzeby innych ludzi, czy współodczuwa ich emocje/ból. Zło jest w takiej definicji skupione tylko na sobie, dobro – na innych istotach.

Postać zła jest to bardzo prosta w definicji – przy podejmowaniu decyzji zawsze bierze pod uwagę tylko i wyłącznie swoje dobro. Nie ma empatii, nie obchodzą jej inni ludzie, ważne jest tylko to co przytrafi się (teraz lub w przyszłości) tej postaci. Nie oznacza to, że ktoś jest sadystą, albo seryjnym mordercą – ale oznacza, że nie przeszkada tej postaci to, że ktoś inny zginie czy będzie odczuwał ból albo stratę. Jeżeli może na tym skorzystać – zrobi to i nie ma żadnych problemów z zadawaniem innym bólu.
Postać dobra jest to osoba wysoce empatyczna – jest w stanie zrozumieć potrzeby innych ludzi i uwzględnia je przy swoich działaniach – nawet swoim kosztem. Pomaga innym jeżeli ma okazję, potrafi podzieliś się swoją ostatnią racją żywności z biedakiem, czy zasłonić swoim ciałem kogoś przed strzałami/ogniem/atakiem. Nie musi być pacyfistą – może walczyć z istotami, które chcą krzywdzić osoby jej bliskie i postrzegane przez nią jako potrzebujące obrony. Ale na przykład nie będzie torturować kogoś, bo będzie odczuwać głęboko ból, który ma zadać – w końcu jest dosyć empatyczna nawet względem „złych” istot. Jeżeli już ktoś ma zginąć, preferuje „szybką śmierć”.
W tym kontekście neutralną jest osoba, która ma dosyć zrównoważony pogląd na świat – dba o swoje dobro, ale stara się nie robić tego kosztem innych. Może dać się skusić czasem potężnej nagrodzie aby zrobić coś złego, ale będzie mieć po tym wyrzuty sumienia. Stać ją również na bohaterskie czyny i to nie koniecznie za opłatą. Uważa, że ludzie powinni sobie pomagać, o ile nie wymaga do za dużo wysiłku (definicja „za dużo” oczywiście zależy już od danej postaci).

Oś prawo-chaos też nie jest bardzo skomplikowana. Mówi o przywiązaniu do zasad, praw, planów. Postać chaotyczna uważa, że zasady i plany ograniczają jej wolność, dla praworządnej zasady są ważnymi wartościami, czasem nawet cenniejszymi niż życie.

Postać chaotyczna nie chce aby ograniczano jej wolność – robi to na co ma w danym momencie ochotę – czy to będzie zabawa czy walka. Prawa czy obowiązku postrzega jako ograniczenia i o ile nie oznacza, że je łamie przy każdej okazji, to traktuje je bardziej jako wskazówki niż obowiązek. Prawo własności dla przykładu – jeżeli uważa, że potrzebuje czegoś bardziej niż inna osoba, nie będzie miała specjalnie problemu z przygarnięciem czyjejś własności. Słowo honoru? Cóż, wczoraj byłem trochę podpity, dzisiaj warunki się zmieniły – wiem co powiedziałem, ale teraz to już nieaktualne albo będzie podlegać renegocjacji.
Dla postaci praworządnej, jej słowo jest warte czasem więcej niż życie – zasady są po to, żeby je przestrzegać a prawa ustanowiono aby ludzie wiedzieli jak żyć, co można i za co należy karać. Jeżeli coś obieca – dotrzyma słowa, nawet jeżeli własnym kosztem. Prawa przestrzega, wręcz pilnuje innych, żeby je przestrzegali. Lubi planować, podpisywać kontrakty, uzgadniać zakres obowiązków itd. Pewnie gdzieś w duszy cierpi ilekroć widzi łamane prawe i niedotrzymane obietnice. Jeżeli prawo uważa za niesprawiedliwe/niepotrzebne/przeszkadzające w jej planach, będzie starać się je zmienić albo znaleźć legalne obejście.
Neutralne postać widzi pożytek w prawach i obowiązkach. Uważa, że słowa należy dotrzymywać, chyba, że pojawią się jakieś nieoczekiwane okoliczności. Zresztą tak samo z prawami – przestrzegać ich należy, ale czasem powinny zdażać się wyjątki – w obliczu wyższej konieczności. Może złamać kontrakt, jeżeli odkryje, że została podstępem wpuszczona w sytuację niekorzystną dla siebie. Z drugiej strony wolałaby, żeby wszyscy dookoła szanowali prawo (jeżeli jest sprawiedliwe). Może się buntować przeciw prawu (w jej opinii) niesprawiedliwemu i łamać je.

Oczywiście powyższe klasyfikacje należy traktować bardziej jako wskazówki – mimo wszystko 3-stanowy system nie jest w stanie dobrze opisać całego spektrum ludzkich zachowań. Ale dobrze mieć przynajmniej jakieś pojęcie jak taka postać może patrzyć na świat. No i oczywiście kombinacje tych dwóch osi potrafią stworzyć bardzo różne i ciekawe zachowania. Warto się czasem zastanowić co dany typ charakteru zrobiłby w konkretnej sytuacji.

Na przykład postać chaotyczna dobra – będzie starała się pomagać inny postaciom niezależnie od lokalnie obowiązujących praw czy zasad. Na przykład może nie akceptować niewolnictwa i z nim walczyć. Może okradać/oszukiwać bogatych aby pomagać biednym i pokrzywdzonym. Taki wolny duch, który stara się pomagać pokrzywdzonym i walczyć z niesprawiedliwością i wyzyskiem.
Co w takiej samej sytuacji będzie robić postać praworządna/dobra? Też możę chcieć walczyć z niewolictwem i uciskiem, ale będzie to robiła za pomocą legalnych dostępych środków – może wykupić niewolników, może organizować zbiórki i akcje na cele pomocy biednym. Może chcieć zmienić lokalne prawa ale raczej nie będzie stać na przedzie rewolucji, bo to już łamanie prawa.
W sumie neutralna dobra postać ma tu największy wybór opcji – z jednej strony będzie działać w granicach prawa, ale nie będzie mieć dużo oporu, żeby je przekroczyć jeżeli nie dzieje się to kosztem innych osób. Może pomóc w zorganizowaniu podziemnego ruchu oporu, czy pomagać uciekać zbiegłym niewolnikom. Ale jednocześnie będzie pomagać/sprzyjać osobom chcącym zmienić prawo i ustanowić nowy/lepszy porządek.

Ostatnia uwaga co do charakterów postaci – nie pozwalam nigdy moim graczom grać jako złe postacie. Uważam, że złe postacie na dłuższą metę nie będą grały drużynowo – zawsze może zdarzyć się sytuacja, gdzie nagroda za zdradę będzie dużo wyższa niż za lojalność (czy to w skarbach, przysługach czy innych mniej materialnych zyskach). I wtedy taka postać powinna zdradzić drużynę. A potem ludzie się nie lubią, bo ktoś komuś zabił postać albo ktoś komuś nie pomógł, kiedy była taka potrzeba. A gra ma być wspólną zabawą a nie metodą na wbijanie sobie w plecy wirtualnych noży.