RPG blog

Trochę o graniu, trochę o prowadzeniu Gier Fabularnych

Wpisy z okresu: 11.2004

Wprowadzenie

1 komentarz

Ostatnio Jarecki podesłał mi bardzo ładne wprowadzenie dla postaci ze świata Siódmego Morza i co więcej, pozwolił mi je tu opublikować. Więc się z wami podziele.
Zmierzchało się już, gdy dotarłeś do sioła. Przysiadłeś na ziemi i z żalem powrociłes do człowieczej postaci, opuszczając opiekuńcze objęcia Brata Krogulca i Matuszki Zimy. Poprawiając ubranie ruszyłeś ku pierwszym chatom.
Wieczór upłynął spokojnie, na posiłku i rozmowie z muzykami, rano dopiero czekały cię obowiazki: rozsądzić konflikty, potwierdzić małżenstwa, naznaczyć podatki a także wybrać nowego naczelnika wioski, na miejsce zmarłego.
Gdy kolejnego dnia koło południa zasiadałeś do posiłku większość spraw była już załatwiona. Posiłek przerwało ci pukanie w okno, a kiedy się obejrzałes zobaczyłeś tam krogulca z jakimś przedmiotem w dziobie. Otworzyłeś okno i ptak upuścił na twoją dłoń spłachetek kory brzozowej.
- Nasz krewniak prosił bym ci to przekazal, Bracie-w-duchu – powiedzial. Uprzejmie podzieliłeś się z nim posiłkiem i zabraleś do czytania listu.
„Krewniaku, zakończ swoje sprawy w Siole i przybywaj do mnie, do Baryszewskiego Uroczyska”
Hmm, zwięźle w stylu Starego. Stary czyli twój wuj, Borys Nikolajewicz Barysznikow, jeden z bardziej niezwykłych członkow twojej rodziny. Porzucił swoje przywileje bojara i oddał się całkowicie Priemienieniu. Jest najpotężniejszym czarnoksiężnikiem twojego rodu, mówi się że niewiele mu brakuje do Wielkich Kniaziow.
Wezwanie cię nie zdziwiło. Opiekując się swoją rodziną, wzywał każdego z młodych adeptów czarnoksięstwa na dopełnienie szkolenia. Dzięki jego opiece, umiejetności magiczne w twym rodzie stoją na wysokim poziomie.
Dwa dni później przybywasz do Uroczyska. Jest to prastary las, leżący w sercu ziem twojej rodziny, gdzie nikt poza wami nie ma dostepu. Drzewa, których i trzech mężczyzn nie byłoby w stanie objąć, nieprzebyta gęstwina i wielość zwierząt, a także odczuwalna obecność Matuszki bardzo wyraźnie pokazują niezwykłość i moc tego miejsca.
- Witaj wuju.
- Witaj – odpowiada wielki śnieżny tygrys, pod postacią którego przybył do ciebie Borys, a który przybiera właśnie swą ludzką postać, potężnego mężczyzny o skórze pokrytej pismem teodoryckim. Odziany jest jak zwykle jedynie w spodnie, chodzi tak nawet w największe mrozy.
- Kuzynie, mam z tobą do porozmawiania – zagaił wuj gdy siedzieliście przy ognisku sycąc się gęstym gulaszem – nie zaprosiłem cię tu na szkolenie, wiem że umiesz już dostatecznie dużo. Zresztą wlaśnie dlatego tu jesteś. Okazałeś się na tyle zdolny, aby samemu dojść do wielu rzeczy. Podzielę się z tobą pewną historią i poproszę cię o zbadanie jej.
Dawno temu ród nasz był potężny, o wiele zasobniejszy w ziemie i bogactwa niż dzisiaj. Ambicją naszych przodków było zasiąść w radzie Kniaziów, jednak nie udało nam się. Czy związaliśmy się nie z tym rodem co trzeba, czy padliśmy ofiarami intrygi, nieważne to teraz jest. Nie udało nam się celu osiągnąć, a co gorsza zostaliśmy straszliwie zranieni.
Moc naszego rodu zostala osłabiona przez zdradziecki atak. Zabito naszego patriarchę i zrabowano jego moc. Nie wiem dokladnie kto to uczynil, jednak następca nie miał już mocy jaką miał poprzedni Kniaź…
Teraz naszym Wielkim Kniaziem jest Alieksiej Markowicz Nowogrow Noworodzki, jednak ja mu nie ufam. Jest w nim cos co mnie odrzuca, dlatego zachowajmy tę sprawę w sekrecie przed nim. Pamiętaj! Służą mu wilki, więc uważaj, co przy nich mówisz.
Oto rzecz dla ciebie. Poszukaj czego się da o tamtych wydarzeniach. Mam przeczucie, że jest w tym więcej niż tylko polityka.

SG 1

3 komentarzy

Stargate SG1 należy do moich ulubionych seriali SF. Tak naprawdę to nawet jest moim ulubionym. Nic więc dziwnego, że od czasu do czasu nachodzi mnie ochota przenieść się dzieki grom RPG do wszechświata Gwiezdnych Wrót.
Jako że szans na pogranie w coś takiego nie widzę, jak zawsze zabieram się do tego jako MG. A że również specjalnie szans nie widzę na prowadzenie takiej pogrywy (tak naprawdę na dłuższą metę brak pomysłów), więc jak mnie dopada taka ochota, to staram się ją zwyczajnie przeczekać. Ostatnio jednak naszedł mnie dosyć ciekawy pomysł, któremu grozi śmierć przez zapomnienie, więc podzielę się nim – może ktoś wykorzysta.
A pomysł jest oczysiście na początek kampanii w SG1. Oczywiście miejsce SG1 jest już zaklepane przez bohaterów serialu więc nasz drużyna dostanie przydział do SG13. No ale jednak chcielibyśmy aby to gracze ratowali świat a nie jakaś tam gromada NPCów, więc początek wygląda tak:
Drużyna podczas misji zwiadowczej na jakiejś obcej planecie trafia na tajemnicze ruiny i w ruinach znajduje „lustro” – przejście do alternatywnego wszechświata. Zanim jednak zdążą o tym donieść SGC, zostają napadnięci przez siły Goa’uld i zmuszeni do ucieczki. Jedynym miejscem do którego mogą wrócić to oczywiście lustro, a że ruiny są już atakowane, więc drużyna musi (bo zginie) przejść do jakiegoś alternatywnego wszechświata. Wybierają więc taki w którym nie widać atakujących Goa’uld i przeskakują. Coś niestety jest nie tak, bo lustro po drugiej stronie nie działa – jest na przykład pęknięte. I wrócić się nie da. Drużyna więc ostrożnie zaczyna eksplorować.
Jak się okazuje, na planetę właśnie docierają Goa’uld i za chwilę rozpocznie się atak – taki jak na poprzedniej planecie. Gracze mają więc ostatnią szanse – użyc bramy i wrócić do „alternatywnego” SGC.
Kody działają, SGC czeka na nich a na miejscy sam generał Jack O’Neil wita ich jako SG1. Jak się okazuje – postacie należą w tym wszechświecie do SG1 – i co więcej są dosyć zasłużeni. Niestety prawdziwe SG1 zaginęło bez wieści (martwi? w innym wszechświecie?) na planecie z której właśnie wrócili gracze. Teraz jeszcze kwestia tego co zrobić z postaciami graczy. I tu MG musi wymyśleć jakiś zakręcony scenariusz w którym wiedza postaci z ich wszechświata pozwala ocalić ziemię (po raz kolejny ;) . Na przykład tu dopiero ma się wydarzyć coś co było już w poprzednim wszechświecie – ale SGC nie jest w sam raz na to przygotowane.
Taki początek ma te zalety, że:
- gracze są gwiazdami – grają główne role :)
- można nadal korzystać z wątków i postaci z serialu
Mam nadzieję, że komuś się kiedyś przyda.


  • RSS