Ale żeby nie była notką pustą, to ja, thea, coś napiszę:
ostatnio odkryliśmy, że nasza drużyna warhammerowa jest niemal archetypiczna: krasnolud – wyklepca, elf – super strzelec, człowiek – mag, człowiek – ranger, człowiek – szlachcic. I gdyby zamiast elfki – rębaczki dołączyło paru zwinnopalcych halflingów to mielibyśmy:
drużynę pierścienia :)